[Recenzja] 3D Fantasy Zone II

0

Zanim SEGA na dobre rozkręciła się z domowymi konsolami i wrzucaniem niebieskiego jeża gdzie popadnie, był taki okres w którym programiści bądź sami szefowie firmy ostro palili pewne ziele oraz pili wysokoprocentowe sake. Tak przynajmniej przypuszczam, ale czy istnieje inne logiczne wytłumaczenie powstania zwariowanej i psychodelicznej gry Fantasy Zone II?

Portowanie gier na wszelkie platformy, reedycje i remastery to rak naszej branży i często dostajemy wręcz absurdalnie stare tytuły w „nowych” szatach w ramach odgrzewania kotletów. Jednym z nich jest właśnie 3D Fantasy Zone II, gra wydana początkowo w 1987 roku na Sega Master System, następnie przeportowana na wszelakie 8-bitowe konsole i automat do gier, by na nowo powrócić w 2008 roku na PlayStation 2 w kompilacji gier. Rok później zjawiła się na Virtual Console na Wii, a finalnie w 2015 roku trafiła na Nintendo 3DS w wersji wydawałoby się najbardziej kompletnej.

Fantasy Zone II: The Tears of Opa-Opa, bo tak brzmi oryginalny tytuł to gra z gatunku shoot’em up. Historia gry jest dość banalna, ot 10 lat po wydarzeniach z poprzedniej części, planetom Fanasy Zone ponownie grozi niebezpieczeństwo, więc nasz dzielny Opa-Opa przybywa na ratunek. A tym samym gracz, kierując jego poczynaniami.

Głównym trybem gry jest Story Mode, w którym musimy przemierzyć 7 poziomów pełnych wrogów by finalnie zmierzyć się z ostatnim bossem na ósmym levelu. Naszym głównym celem na każdym poziomie jest rozwalenie wszystkich wrogich baz, co spowoduje pojawienie się bossa. Sporadycznie, po rozwaleniu bazy ujawni nam się portal do mroczniejszej wersji tego samego levela (bądź jaśniejszej, jeśli już jesteśmy w mrocznej). Jakie są różnice? W mrocznej wersji przeciwnicy są bardziej zajadli, jest ich więcej i oczywiście jest trudniej, ale wynagradza nam to większa ilość pieniędzy. Pieniądze możemy wydać na tymczasowe ulepszenia naszego statku(?) w lepszy silnik, dodatkowe, lepsze bomby czy chwilowy silniejszy strzał. Sklepik pojawia się po każdej śmierci jak i sporadycznie lata sobie co jakiś czas o planszy. Jest w czym przebierać, jednak z każdym zakupem ceny zawrotnie rosną, a my nasze ulepszenia posiadamy tak długo, dopóki nie zginiemy. Czyli przez jakieś 1-2 minuty.

Gra jest trudna, ginie się tu bardzo często, głównie ze względu na to, że na małym ekranie konsoli bardzo słabo widać drobne pociski przeciwników, przez które giniemy od strzała . Dodatkowym utrudnieniem jest to, że nie da się lecieć w jedną stronę a strzelać w drugą. Na domiar złego ciężko po prostu zawrócić naszym protagonistą w miejscu i strzelać w goniących nasz wrogów, przez co często w nich wlatujemy…

3D Fantasy Zone II ma 3 różne zakończenia, zależne od tego czy graliśmy na jasnych bądź mrocznych planszach. Nie warto przechodzić trybu fabularnego więcej niż raz, bo jest ogromnie nudny i frustrujący. Gdyby nie system zapisów „w locie”, byłby praktycznie niegrywalny w dzisiejszych czasach. Jest nudny, jeśli zginiemy a nie stać nas na dokupienie ulepszeń, to zginiemy ponownie i ani się nie obejrzymy i zobaczymy napis GAME OVER. Zapisywanie w tej grze jest kluczowe do jej w miarę bezproblemowego ukończenia. Tryb ten możemy ukończyć przy dobrych wiatrach w pół, do pełnej godziny. Dobrym rozwiązaniem natomiast jest to, że po zakończonej grze, nieważne czy zwycięskiej bądź nie, do kasy zapisuje nam się całość pozostałych pieniędzy, więc jeśli uzbieraliśmy jej dużo w trakcie gry, to możemy od razu na start mieć całkiem pokaźną sumkę by dopakować swoją postać już na samym początku gry.

Znacznie lepszym i ciekawszym trybem jest Link Loop Land czyli swoisty tryb Endless w którym latamy z permanentnym ulepszeniem i rozwalamy atakujących nas wrogów próbując na jednym życiu zdobyć jak najwięcej punktów. Tryb ten jest zdecydowanie bardziej dynamiczny i wciągający i jeśli miałbym możliwość, to wyrzuciłbym tryb fabularny do śmietnika. Poziom trudności Link Loop Land rośnie bardzo szybko, proporcjonalnie z ilością wrogów. Podobnie jak w trybie Story musimy rozwalać bazy wrogów, co spowoduje pojawienie się bossa i tak w kółko, dopóki nie umrzemy.

W opcjach gry, które wyglądają jak nakładka systemowa nałożona na grę mamy dostęp do paru opcji (które systematycznie odblokowujemy wraz z zgromadzonymi pieniędzmi). Możemy zmienić tryb gry, możemy obejrzeć nagrany wcześniej replay. Z ciekawych rzeczy, możemy ustawić sobie poziom trudności gry, ilość żyć, posłuchać soundtracku itd. itp. Mała rzecz a cieszy.

To co wybija się w tej grze, od razu po jej uruchomieniu to pokręcony, psychodeliczny, bardzo kolorowy świat. W tle pobrzękuje równie pokręcona, wesoła, niezwykle irytująca muzyczka. Latamy Opa-Opa, który wygląda jak statek, ale to żywa istota, zabijamy latające żółwie, dziwne kwadraty, jakieś cosie, bazami są większe potwory które przypominają mi karykatury miśków czy innych krabów… Bossowie są równie pokręceni. Całą tą otoczkę właściwie ciężko opisać słowami, najlepiej odda to film poniżej. Warto jeszcze dopisać, że efekt 3D jest całkiem dobry, Sprity ładnie się wyróżniają na tle.

3D Fantasy Zone II to tytuł który wywołał we mnie dość skrajne emocje. Z jednej strony przeklinałem i chciałem rzucać konsolą o ścianę przez bardzo nieuczciwy w moim mniemaniu system ulepszeń w Story Mode, a z drugiej strony, bardzo przyjemnie mi się grało w Link Loop Land. Styl graficzny mnie jednocześnie odrzucał jak i przyciągał. Muzyka niezmiennie irytowała. Mimo wszystko to dość ciekawa odmiana od zalewu innych szaro-burych shmupów.

Grę do recenzji udostępnił Conquest Entertainment – Dystrybutor Nintendo w Polsce

Ocena gry

ŚREDNIAK
PODSUMOWANIE
Jeśli macie na zbyciu trochę drobnych a jesteście fanami shoot'em up, polecam kupno 3D Fantasy Zone II. W innym przypadku, radzę omijać szerokim łukiem. Jest to tytuł zbyt specyficzny, nawet w ramach własnego gatunku, gdy ktoś „świeży” się tu odnalazł.
MUSISZ ZAGRAĆ
WARTO ZAGRAĆ
ŚREDNIAK
PORAŻKA
PODZIEL SIĘ
Rayos

Gracz od dziecka. Człowiek który prawie się spóźnił na swoją I Komunię, bo grał w DuckTales 2 na PEGASUSIE. Fan Nintendo i wszystkiego co dobre. Założyciel i Lider Małopolskich StreetPassów.

Zostaw komentarz

Aby dodać komentarz musisz się zalogować. | Zaloguj się | Jeszcze nie masz konta? Zarejestruj sie!